Cadillac CTS-V Lingenfelter. Ten czterodrzwiowy sedan już w seryjnej specyfikacji jest niezwykle mocnym autem. Dla tych, którzy pragną jeszcze większych emocji Lingenfelter przygotował małą przeróbkę.
Newsy:
polecamy Spory zastrzyk

Przypomnijmy, że pod maską Cadillaca CTS-V kryje się widlasta, ośmiocylindrowa jednostka o pojemności 6,2 litra produkująca 556 KM. Jednak po zamontowaniu nowego kompresora przygotowanego przez amerykańskiego tunera oraz przeprogramowaniu elektronicznej jednostki sterującej pracą silnika, moc auta rośnie do 630 KM. Na razie nie wiadomo, jak ten dość znaczny zastrzyk mocy wpływa na osiągi auta. Firma natomiast chwali się, że spalanie samochodu nie rośnie. Biorąc pod uwagę fakt, że auto dostało dodatkowe 74 KM , nie bardzo w te zapewnienia wierzymy. Ale tak naprawdę kto by się przejmował spalaniem w takim aucie...(ss)
reklama
■
Czytaj także:
Oglądaj nasze strony na swoim telefonie...
zobacz więcej








komentarze
Ekolodzy by się przejmowali, ekolodzy nie powiem co im i gdzie ;))))