Przyszło nowe
Isuzu to nowa marka na naszym rynku. Japoński producent od razu postawił na frontalny
atak segmentu pikapów i wprowadził do sprzedaży model D-Max. Auto, które można sobie skonfigurować na bardzo wiele sposobów. My wybraliśmy wersję, która chyba najlepiej sprawdzi się w polskich warunkach i prawdopodobnie będzie kupowana najczęściej, czyli kabina z możliwością zabrania pięciu osób i zabudowana przestrzeń ładunkowa. To chyba jedyne wyjście w naszym kraju, bo jeśli przewożonych przez nas rzeczy nie zaskoczy pogoda, to z pewnością zrobią to złodzieje. Od razu trzeba zaznaczyć, że bądź co bądź solidnie wykonana pokrywa w Isuzu nie jest wcale tania – wersja Sport Design Box zamontowana w testowanym egzemplarzu kosztuje ponad 13
tys. zł! Na szczęście są również tańsze, aczkolwiek nie tak efektowne opcje. Jednak w przypadku Nissana trzeba się liczyć z podobnym kosztem. Dla kontrastu sprawdziliśmy możliwości auta z otwartą przestrzenią załadunkową. Od razu trzeba powiedzieć, że do przewożenia czegokolwiek poza workami z cementem czy ziemniakami otwarta paka nie ma racji bytu – na byle dziurach wszystko niebezpiecznie podskakuje, co w końcu może skończyć się zgubieniem dobytku. Jak pikap, to tylko z zamykaną paką.









komentarze
no i mamy poniedzialek....nic nowego sie nie dowiedzielsimy a redakcja nadal milczy :-|
Luk pochwal sie co kupiles ;)
Teraz to się zamartwiam studiami i kupionym autem przed tygodniem, w które muszę teraz włożyć trochę kasy, aby było zdatne do jazdy....
A w poniedziałek zamartwiać, że KMH leci sobie w kulki i nowego numeru nie ukazuje :P
Luk a o co Ty sie chcesz zamratwiac????
W weekend zazwyczaj cisza ;P Jak jutro dalej tak będzie to trzeba będzie zacząć się martwić.
Zaczyna się robić niepokojąco...
Hmmm czyli mozna sie spodziewac upadlosci???
z lekkim opoznieniem tak, ale nigdy nie dzialo sie az tak malo. znajomy ma znajomego... wiecie jak to jest... i tylko tyle slyszal, ze redakcja kompletnie nie moze sie dogadac. I wszystko by na to wskazywalo. Pan Kwiatkowski raz odchodzil, to znowu wraca jakby nigdy nic. Poza tym czytalem teraz info o grupie mediowej kmh. Brzmi to troche jak farsa w porowaniu z tym jak sie zlewa nas, cztelnikow. No coz, bylo fajnie, ale skonczylo sie jak zwykle.
Ojj odrazu umiera, trochę wiary w redakcję ;) Święta były, zaraz mamy nowy rok i pewnie na dniach ukaże się nowy numer, po co odrazu gadać, ze KMH umiera skoro oni zawsze działali z lekkim..opóźnieniem..
I ja niestety musze Ci Jaro przyznac racje.KMH Umiera (lepiej zeby to byly tylko plotki) ale wszystko na to wskazuje